|
|
Kiedy latem 1986 roku osiedliłem się na stałe w Chojnem, nie przypuszczałem, że przenoszę się do tak urokliwej miejscowości, pełnej uroczych i zaskakujących zakątków, niedalekich, rozległych lasów, obfitujących we wszelkie leśne przysmaki i przepieknych rozlewisk starego koryta rzeki Warty.
Każdego roku, wędrując po wiejskich uliczkach, których nie sposób zliczyć i okolicach z coraz to ciekawie zaskakującymi niespodziankami jak chociażby prywatne lotnisko, zapraszające na podniebne wycieczki, coraz bardziej podziwiam walory Chojnego i okolic.